Część IV: Kosmiczne i mentalne pogranicza

Rozdział 12: Kosmici, wysoko rozwinięte cywilizacje

W 2004 roku dwóch pilotów myśliwców Marynarki Wojennej u wybrzeży San Diego przechwyciło biały, bezskrzydłowy pojazd, który unosił się nad oceanem, odzwierciedlał ich manewry, a następnie przyspieszył z bezruchu poza zasięg wzroku w czasie krótszym niż sekunda, podczas gdy radar krążownika rakietowego i kamera na podczerwień nagrały to wszystko. Pentagon później odtajnił materiał, a ostatecznie utworzył stały urząd do badania podobnych spotkań. Czymkolwiek był ten obiekt, nie był nasz.

Więc pozwól, że wypowiem wprost twierdzenie tego rozdziału: nie jesteśmy sami we wszechświecie. Istnieje wiele innych cywilizacji, a niektóre z nich regularnie oddziałują z Ziemią.

Jakość dowodów tutaj jest bardzo zróżnicowana i będę co do tego szczery. Z jednej strony masz potwierdzone przez Pentagon spotkania wojskowe zarejestrowane przez systemy sensoryczne warte miliony dolarów. Z drugiej masz relacje osób utrzymujących kontakt, które są zasadniczo niefalsyfikowalnymi doświadczeniami osobistymi. Przedstawię obie strony i będę jasny co do tego, która jest którą.

Ale oto, co sprawiło, że potraktowałem to poważnie: kosmici nie pojawiają się tylko w literaturze o UFO. Pojawiają się w każdej pojedynczej kategorii dowodów, które zbadałem dla tej książki. Ludzie pod głęboką hipnozą przeprowadzający regresje do poprzednich wcieleń spontanicznie opisują wcielenia na innych planetach, zanim przybyli na Ziemię. Jasnowidze i media czasem natykają się na duchy niebędące ludźmi, których się nie spodziewali. Badacze doświadczeń pozacielesnych odwiedzali zaludnione planety, zarówno w naszym wymiarze fizycznym, jak i w innych wymiarach rzeczywistości. A potem są bezpośrednie spotkania: oficerowie wojskowi w USA, Belgii i Francji, wraz ze zwyczajnymi codziennymi ludźmi, którzy byli świadkami pojazdów przeczących znanej fizyce. Niektórzy relacjonują, że zostali zabrani na pokład tych pojazdów na godziny albo dni, fizycznie zbadani i odesłani do domu.

Kiedy coś pojawia się niezależnie w danych regresyjnych, percepcji jasnowidzeńskiej, eksploracji pozacielesnej, wojskowych systemach sensorycznych i bezpośrednich relacjach kontaktowych, bez żadnej koordynacji między tymi grupami, przestaję nazywać to zbiegiem okoliczności. Ilość i spójność dowodów przekonała mnie, że to po prostu kolejna część rzeczywistości, do której głównonurtowa kultura jeszcze nie dogoniła.

A teraz pytanie za milion dolarów: jeśli są prawdziwi, dlaczego nie skontaktowali się z nami otwarcie?

Wciąż powracają dwie odpowiedzi, głównie od źródeł, które spędziły najwięcej czasu w bezpośrednim kontakcie z inteligencjami nieludzkimi, badaczy doświadczeń pozacielesnych i osób porwanych. Po pierwsze, większość cywilizacji kosmicznych po prostu niewiele o nas myśli. Jesteśmy niemowlęcą cywilizacją, która odkryła elektryczność niecałe 300 lat temu. Niektóre z tych cywilizacji używają równoważnych technologii od setek milionów lat. Nasza technologia, nasze konflikty, nasze złoto, nic z tego ich nie interesuje. Mogą się zatrzymać, by nas obserwować, tak jak zatrzymałbyś się na spacerze, by obejrzeć kolonię mrówek. Ciekawi, może. Ale nie zagrożeni i nie pod wrażeniem.

Po drugie, i to pojawia się z uderzającą spójnością, we wszechświecie zdaje się istnieć zasada nieingerencji. Oczekuje się, że cywilizacje będą rosnąć, zmagać się i ewoluować we własnym tempie. Nie przyspiesza się rozwoju gatunku, tak samo jak biolog dzikiej przyrody nie uczyłby wilków posługiwania się narzędziami. To zakłóca naturalny proces uczenia się. Kontakt się zdarza, ale jest ostrożny, ograniczony i zwykle pośredni, ponieważ rozwój musi pochodzić z wewnątrz.

To także dlatego ramowanie oparte na strachu, „a co, jeśli przyjdą ukraść nasze zasoby i zniewolić nas?", całkowicie mija się z sednem. Cywilizacja zdolna do podróży międzygwiezdnych rozwiązała problemy energii, materiałów i produkcji, których nawet nie potrafimy sobie jeszcze konceptualizować. Nie potrzebują niczego, co mamy. Pytanie nie brzmi, czy są niebezpieczni. Brzmi, czy jesteśmy dla nich wystarczająco interesujący, żeby się w ogóle nami zajmować.

Zweryfikowane spotkania wojskowe

Zanim zanurzymy się w bardziej ezoteryczne dowody, warto ustalić oficjalny zapis: sam rząd Stanów Zjednoczonych przyznaje istnienie niezidentyfikowanych pojazdów o zdolnościach dalece wykraczających poza znaną technologię.

Incydent USS Nimitz „Tic-Tac" (2004): Komandor David Fravor i jego skrzydłowy, latając myśliwcami F/A-18 Super Hornet u wybrzeży San Diego, napotkali biały, podłużny pojazd, o długości mniej więcej 15 metrów, bez skrzydeł, bez spalin, bez widocznego napędu, unoszący się nad oceanem. Kiedy Fravor obniżył lot, by go zbadać, obiekt odzwierciedlał jego ruchy, a następnie przyspieszył z bezruchu poza zasięg wzroku w czasie krótszym niż sekunda.1 Operatorzy radaru na USS Princeton śledzili podobne obiekty przez tygodnie, obserwując, jak spadają z 80 000 stóp do 20 000 stóp w czasie krótszym niż sekunda, manewr, który generowałby siły śmiertelne dla każdego ludzkiego pilota i niemożliwy dla żadnego znanego samolotu. Spotkanie zostało zarejestrowane przez kamerę FLIR (na podczerwień), a Pentagon oficjalnie odtajnił i udostępnił ten materiał w 2020 roku.2

Spotkania USS Roosevelt (2014-2015): Piloci Marynarki Wojennej z USS Theodore Roosevelt zgłaszali niemal codzienne spotkania z niezidentyfikowanymi obiektami u wschodniego wybrzeża przez okres kilku miesięcy. Obiekty nie miały widocznego napędu, wykonywały natychmiastowe przyspieszenia i ostre zakręty, i zdawały się działać zarówno w powietrzu, jak i w wodzie. Pentagon udostępnił nagrania „Gimbal" i „GoFast", pokazujące obiekty wykonujące manewry, których żaden znany samolot nie potrafi odtworzyć.3

Spotkanie w Szkole Ariel (1994, Zimbabwe): 62 uczniów w Szkole Ariel w Ruwa, w Zimbabwe, było świadkami lądowania pojazdu w pobliżu ich placu zabaw podczas przerwy. Kilkoro dzieci widziało wychodzące z niego istoty. Przesłuchane oddzielnie przez psychiatrę z Harvardu Johna Macka, dzieci przedstawiły niezwykle spójne relacje, opisujące duże oczy istot, ich komunikację telepatyczną oraz wiadomości, które otrzymały o zniszczeniu środowiska.4 Dzieci miały od 6 do 12 lat. Ich rysunki, wykonane niezależnie, były zgodne. Wiele z nich trzymało się swoich relacji aż do dorosłości.5 Ten przypadek jest szczególnie trudny do odrzucenia, ponieważ dzieci są znacznie mniej skłonne skoordynować mistyfikację, a sama liczba niezależnych świadków sprawia, że masowa halucynacja jest statystycznie nieprawdopodobna.

Program AATIP Pentagonu: W 2017 roku istnienie Programu Identyfikacji Zaawansowanych Zagrożeń Aerokosmicznych (Advanced Aerospace Threat Identification Program), tajnego programu Pentagonu finansowanego od 2007 do 2012 roku kwotą 22 milionów dolarów, zostało ujawnione publicznie.6 Jego dyrektor, Luis Elizondo, zrezygnował w proteście przeciwko temu, co nazwał nadmierną tajnością i biurokratycznym oporem wobec poważnego traktowania dowodów. Od tego czasu stał się jednym z najbardziej wyrazistych orędowników ujawnienia informacji o UAP (Niezidentyfikowanych Zjawiskach Powietrznych), zeznając przed Kongresem i naciskając na przejrzystość. Następca tego programu, AARO (Biuro Rozwiązywania Anomalii Wszechdziedzinowych), zostało ustanowione w 2022 roku, po raz pierwszy rząd Stanów Zjednoczonych utworzył stały urząd poświęcony badaniu tych zjawisk.7

Dowody wojskowe mają znaczenie ze względu na to, kto je zebrał i jak: wyszkoleni obserwatorzy wojskowi, warte miliony dolarów systemy sensoryczne, potwierdzenie radarowe i oficjalne uznanie przez Pentagon.

Dylatacja czasu: fizyka potwierdza relacje

Jeden z najbardziej przekonujących szczegółów w relacjach o spotkaniach z kosmitami to coś, czego większość porwanych nie wiedziałaby, jak sfabrykować.

W wielu dokumentach i relacjach z pierwszej ręki, które oglądałem i czytałem o doświadczeniach porwania przez kosmitów, wyłania się spójny szczegół: kiedy ludzie wracają do domu albo do swojego samochodu po spotkaniu, ich zegarek pokazuje inny czas niż zegary w ich domu czy samochodzie. Czas upłynął dla nich inaczej. Konkretnie, czas wydaje się spowolnić, kiedy byli na statku kosmitów.

To dokładnie to, czego przewiduje ogólna teoria względności Einsteina w pobliżu niezwykle silnych pól grawitacyjnych albo przy prędkościach zbliżających się do prędkości światła. Dylatacja czasu to ustalona fizyka. Zmierzyliśmy ją zegarami atomowymi na samolotach i satelitach. Systemy GPS muszą to uwzględniać, w przeciwnym razie byłyby niedokładne.8

Rolnicy i zwyczajni ludzie relacjonujący te doświadczenia zazwyczaj nie mają żadnej wiedzy o relatywistycznej dylatacji czasu. Nie są studentami fizyki konstruującymi mistyfikację. Po prostu zauważają, że ich zegarek się nie zgadza, i próbują ustalić, jak długo ich nie było. Ale fizyka się doskonale zgadza: bez względu na to, jaką technologię napędową wykorzystują te istoty (czy manipuluje ona grawitacją, wykrzywia czasoprzestrzeń, czy działa na zasadach, których jeszcze nie rozumiemy), wytwarza dokładnie takie efekty dylatacji czasu, jakie przewidują równania Einsteina.

To także dlatego wyraźnie mogą podróżować szybciej niż światło, mimo że równania Einsteina rzekomo temu zapobiegają. Znaleźli sposób, być może wyginając samą czasoprzestrzeń, zamiast poruszać się przez nią, być może poprzez skróty w dodatkowych wymiarach. Pochodzą z galaktyk niewyobrażalnie odległych, a mimo to przybywają tu rutynowo. Mamy wiele do nauczenia się.

Elena Danaan: taksonomia gatunków

Elena Danaan jest osobą utrzymującą kontakt (kimś, kto twierdzi, że ma trwałą, bezpośrednią komunikację z istotami pozaziemskimi), której książki dostarczają najbardziej szczegółowych relacji o gatunkach kosmitów i ich interakcjach z Ziemią.

W A Gift from the Stars: Extraterrestrial Contacts and Guide of Alien Races Danaan przedstawia coś w rodzaju przewodnika terenowego po znanych gatunkach kosmitów.9 Obejmuje on dziesiątki gatunków, każdy ze szczegółowymi opisami ich fizycznego wyglądu, ich systemów macierzystych, ich poziomu zaawansowania technologicznego, ich relacji z Ziemią i ich intencji.

To, co uważam za najbardziej interesujące w taksonomii Danaan, to nie konkretne szczegóły (które są trudne do zweryfikowania), lecz wzorzec, jaki ujawnia: gatunki kosmitów istnieją w hierarchii wibracyjnej, która odzwierciedla to, co każde inne źródło w tej książce opisuje dla indywidualnych dusz.

Gatunki o niższej wibracji zwykle są drapieżne, oparte na strachu i wyzyskujące. Ciakahrr, gatunek reptiliański pochodzący z Alfa Draconis (Thuban), około 215 lat świetlnych od Ziemi, są opisywani jako „rasa Reptiliańskich Mistrzów" z zaawansowaną technologią wojenną. Według Danaan są obecni na Ziemi od ponad 15 000 lat i żywią się ludzkim strachem i bólem. „Utrzymują ludzi w stanach przemocy, wojny i rozpaczy, by żywić się ich energią wibracyjną."

Gatunki o wyższej wibracji, w przeciwieństwie, zwykle są życzliwe, zorientowane na badania i nieinterwencjonistyczne. Onhorai z systemu Altair, opisywani jako bardzo wysokie istoty o skórze o odcieniu pomarańczowym, działający na 6. do 7. wymiaru, są charakteryzowani jako przyjaźni, pokojowi i zainteresowani głównie badaniem minerałów w przestrzeni kosmicznej.

To przypomina to, co David Hawkins zmapował dla ludzkiej świadomości (wstyd na 20 aż do oświecenia na 700+), to, co Newton opisuje dla poziomów rozwoju duszy (początkujący biały aż do zaawansowanego indygo), i to, co każda tradycja duchowa powiedziała o spektrum od strachu do miłości. Wszechświat, jak się zdaje, stosuje tę samą hierarchię wibracyjną, niezależnie od tego, czy jesteś człowiekiem, reptilianinem, czy istotą światła 7. wymiaru.

Incydent w Lesie Rendlesham i wiadomości binarne

Jeden z najbardziej intrygujących przypadków, które Danaan dokumentuje w THE SEEDERS, dotyczy wiadomości w kodzie binarnym otrzymanych podczas dwóch oddzielnych incydentów, oddzielonych dekadami.10

W grudniu 1980 roku trójkątny pojazd wylądował w Lesie Rendlesham w pobliżu wspólnej amerykańsko-brytyjskiej bazy wojskowej w Suffolk, w Anglii. Sierżant amerykańskich sił powietrznych Jim Penniston dotknął pojazdu i otrzymał telepatyczne przesłanie, sekwencję kodu binarnego, która wypaliła się w jego umyśle. Przepisał ją do notatnika.11

Lata później świadek wojskowy nazwany „CJ" miał podobne doświadczenie z trójkątnym pojazdem w Wadley, w stanie Georgia, również otrzymując kod binarny telepatycznie, również z godzinami brakującego czasu, i również relacjonując kontakt z 5 pozaziemskimi pasażerami.

Po odkodowaniu wiadomości z obu incydentów, oddzielonych dekadami i tysiącami mil, zawierały tę samą podstawową komunikację:

„Chrońcie ludzkość nieprzerwanie przez czas." „Ukryta wiedza musi zostać ujawniona wszystkim obywatelom dla przetrwania ludzkości." Ostrzeżenie: Uważajcie na „dwie nieprzyjazne rasy Szarych kosmitów z konstelacji Oriona i systemu Zeta Reticuli." Ostatnie wezwanie: „Ujawnijcie, Ewoluujcie."

Według Danaan te wiadomości pochodziły od Emertherów, przyjaznego gatunku z Tau Ceti, około 12 lat świetlnych od Ziemi. Ostrzegali ludzkość o wrogich gatunkach, które przeniknęły do struktur władzy ludzkiej.

Eisenhower i pierwszy kontakt

We Will Never Let You Down Danaan opisuje szczegółowo to, co twierdzi, iż jest dyplomatyczną historią relacji ludzko-kosmicznych, zaczynając od prezydenta Dwighta D. Eisenhowera.12

Według tej relacji, w 1954 roku Eisenhower odbył spotkanie z pozaziemskimi ambasadorami, w tym z istotą zwaną Valiant Thor, która reprezentowała Galaktyczną Federację Światów. Spotkanie obejmowało „Radę Pięciu", przedstawicieli 5 gatunków albo grup, a Eisenhower został ostrzeżony przed rasami drapieżnymi, dążącymi do wyzyskiwania ludzkości.

Federacja zaoferowała pomoc i partnerstwo. Ale to, co wydarzyło się potem, było zdradą: mroczna grupa wewnątrz rządu Stanów Zjednoczonych, znana jako MJ-12 (Majestic-12), działała za plecami Eisenhowera i zamiast tego podpisała traktaty z wyzyskującym sojuszem, Szarymi Nebu i ich reptiliańskimi sojusznikami. Te traktaty przyznawały wrogim kosmitom dostęp do prowadzenia programów porwań w zamian za zaawansowaną technologię.

Książka zawiera przedmowę autorstwa Laury Eisenhower, prawnuczki Dwighta Eisenhowera, która pisze:

„Próbują przepisać historię, a ta książka pomaga ocalić to, co mogło zostać pogrzebane i zapomniane... Taka książka może nam pomóc dostroić się do Prawdy, zapraszając nas do zbadania znacznie rozleglejszego obrazu..."

Bez względu na to, czy przyjmujesz te szczegóły, szersze twierdzenie (że niektóre gatunki kosmitów są życzliwe, a inne nie, i że niektóre ludzkie struktury władzy zostały skompromitowane) zgadza się ze wzorcami opisanymi przez inne źródła, w tym channelowane nauki plejadiańskie Barbary Marciniak oraz pracę regresyjną Dolores Cannon.

Kontakt z Enki

Być może najbardziej dramatyczne spotkanie, jakie opisuje Danaan, miało miejsce we wrześniu 2021 roku.10 Doświadczyła bezpośredniego kontaktu z istotą, która przedstawiła się jako Enki, postać znana z mitologii starożytnej Sumeru, jeden z pierwotnych „bogów", który wchodził w interakcje z wczesną ludzkością.

„Wybuch energii wypełnił sypialnię zdumiewającą i potężną obecnością... moja klatka piersiowa czuła się ściśnięta nagłą gęstością powietrza."

Opisała istotę o wysokości mniej więcej 9 stóp, z wydłużoną głową, skośnymi, świecącymi granatowymi oczami z kryształowo srebrnymi źrenicami: „Był wspaniały, nie tylko jego fizyczny aspekt, ale też jego chwalebna moc i promienna mądrość."

Istota komunikowała się telepatycznie:

„Jestem Ojcem. Wróciłem. Jestem Ojcem waszego rodzaju. Przybyłem, by zobaczyć moje dzieci uwalniające się."

Według Danaan Enki (znany też jako Ea, co oznacza „Pan Płynów" albo „Genetyk" w języku Ana'Kh) nie zgadzał się z inną istotą, zwaną Enlil, co do traktowania wczesnych ludzi. Podczas gdy Enlil chciał ludzi jako kontrolowaną siłę roboczą, Enki chciał dać im wolność i samostanowienie. Enki przegrał tę starożytną walkę i opuścił Ziemię. Teraz, według tej relacji, powracał.

Przedstawiam to bez twierdzenia o pewności co do jego dokładności. To, co uważam za istotne, to fakt, że relacje kontaktowe z całego świata, w różnych kulturach i okresach czasu, konsekwentnie opisują wysoko zaawansowane istoty, które aktywnie interesują się rozwojem ludzkości i które działają poprzez świadomość (telepatię, projekcję energii, komunikację wibracyjną), a nie poprzez fizyczną technologię.

Perspektywa plejadiańska

Barbara Marciniak, w Bringers of the Dawn, kanałuje nauki od istot identyfikujących siebie jako Plejadianie, zaawansowanych bytów z gromady gwiazd Plejady.13 Ich perspektywa na Ziemię jest fascynująca: opisują naszą planetę jako rodzaj żywego eksperymentu, miejsce, gdzie świadomość działa w niezwykle wymagających warunkach (amnezja, gęstość materii fizycznej, manipulacja ze strony mniej rozwiniętych gatunków).

Według nauki plejadiańskiej Ziemia to nie tylko przypadkowa planeta. To poligon testowy częstotliwości, miejsce, gdzie ewolucja świadomości jest przyspieszana poprzez ekstremalne wyzwanie. Istoty, które się tu wcielają, są uważane przez szerszą wspólnotę kosmiczną za niezwykle odważne, właśnie dlatego, że warunki są tak trudne.

Podczas gdy Cannon wierzyła, że Ziemia jest jedyną planetą z pełną amnezją, badania Newtona i Ryan sugerują, że amnezja istnieje też na innych planetach, ale wersja ziemska jest wyjątkowo gęsta i całkowita. Tak czy inaczej, warunki tutaj są trudne według standardów kosmicznych, a odkrycie Newtona, że niektóre dusze specjalnie wybierają trudne życia na Ziemi ze względu na przyspieszony rozwój, jaki oferują, wspiera perspektywę plejadiańską. Na Ziemi mamy ego, rywalizację między ludźmi i różnorodne wyzwania społeczne, z których możemy się uczyć.

Dusze z innych planet

Badania Dolores Cannon dodają kolejną warstwę. Poprzez tysiące sesji regresji hipnotycznej, Cannon odkryła, że wiele dusz obecnie wcielonych na Ziemi nie pochodzi stąd. Przybyły z innych planet, innych systemów gwiezdnych, całkowicie innych wymiarów, zgłaszając się na ochotnika, by wcielić się na Ziemi w tym konkretnym okresie, aby pomóc w transformacji planetarnej.14

Te „ochotnicze" dusze często czują się głęboko nie na miejscu. Zwykle są wrażliwe, empatyczne, przytłoczone przemocą i gęstością Ziemi. Wiele z nich zmaga się z depresją albo niepokojem nie dlatego, że coś jest z nimi nie tak, ale dlatego, że doświadczają szoku środowiska dramatycznie gęstszego i surowszego niż cokolwiek, co znały wcześniej.

Praca Cannon sugeruje, że kontakt z kosmitami to nie tylko fizyczne istoty odwiedzające nas w statkach kosmicznych. To także świadomość, obce dusze wcielające się w ludzkie ciała, obce inteligencje komunikujące się poprzez channelerów oraz stopniowe rozszerzanie ludzkiej świadomości, by objąć wspólnotę kosmiczną, której zawsze byliśmy częścią.

Spotkania z kosmitami Marca Auburna podczas doświadczeń pozacielesnych

Wracając do eksploracji pozacielesnych Marca Auburna, jego doświadczenie odwiedzenia statku kosmitów podczas bycia poza ciałem jest istotne, ponieważ pokazuje przecięcie dwóch zjawisk: doświadczeń pozacielesnych i inteligencji obcej.15

Dusza Auburna odwiedziła statek, podczas gdy jego ciało spało. Kosmici mogli wyczuć jego niefizyczną obecność, co implikuje, że mogą postrzegać świadomość bezpośrednio, nie tylko materię fizyczną. Poprosili go, by odszedł, co oznacza, że mają świadomość społeczną i zdolność komunikacji, by wchodzić w interakcję ze świadomością niefizyczną.

Ten poziom zaawansowania jest dalece poza obecną technologią ludzką. My ledwie potrafimy wykrywać fizyczne sygnały elektromagnetyczne z pobliskich gwiazd. Oni potrafią wykryć myśl odwiedzającą ich statek i prowadzić z nią rozmowę.

Porwania przez kosmitów

Jest jeden aspekt kontaktu z kosmitami, który zasługuje na uczciwą dyskusję: porwania. Są niezwykle rzadkie, ale relacje osób porwanych (z książek, dokumentów i wywiadów) są konsekwentnie traumatyczne. Zwłaszcza spotkania z szarymi kosmitami.

Typowy wzorzec to badanie fizyczne. Osoba jest zabierana na pokład statku, sparaliżowana i poddawana inspekcji, kosmici badają, jak zbudowane jest ludzkie ciało i jak funkcjonuje. Osoba nie może się ruszać, nie może się opierać, nie może nic zrobić. Te cywilizacje rozwinęły zdolności psychiczne dalece przekraczające nasze. Potrafią natychmiast sparaliżować człowieka, a w wielu przypadkach wymazać albo zatrzeć jego pamięć o tym wydarzeniu po fakcie. Niektóre relacje opisują wszczepianie implantów albo urządzeń śledzących wewnątrz ciała. Ta całkowita bezradność jest tym, co osoby porwane opisują jako najbardziej przerażającą część, nie samo badanie, lecz całkowitą utratę kontroli.

To nie różni się bardzo od tego, co robimy zwierzętom. Łapiemy je, badamy, znakujemy, wszczepiamy nadajniki śledzące, wszystko bez ich zgody, często wywołując u nich rzeczywiste cierpienie. Nie zastanawiamy się nad tym dwukrotnie. Z perspektywy kosmity ta dynamika może być niewygodnie podobna.

A najgorsza część dla osób porwanych to nawet nie samo doświadczenie, to powrót do domu i brak wiary ze strony kogokolwiek. „Za dużo wyobraźni." „Śniłeś." Izolacja pogłębia traumę.

Uspokajająca strona jest taka, że według wielu źródeł istnieją uniwersalne prawa rządzące tym, jak cywilizacje ze sobą oddziałują. Zaawansowane cywilizacje nie powinny ingerować w rozwój młodszych. Mamy rosnąć we własnym tempie, eksplorując obszary świadomości, których inni jeszcze nie zbadali, popychając wszechświat w nowe terytorium. Życzliwe gatunki są obecne wokół Ziemi właśnie po to, by egzekwować te granice i chronić nas przed bardziej drapieżnymi. Ale egzekwowanie nie jest doskonałe, a niektóre porwania wyraźnie się prześlizgują.

Gdybym kiedykolwiek został porwany, oto mój osobisty plan: po pierwsze, wysłać miłość do jakichkolwiek istot, które mnie miały, telepatycznie wyjaśniając, że wolałbym się od nich uczyć i z nimi współpracować, niż być ich szczurem laboratoryjnym. Po drugie, przypomnieć im, że ich wcielenie, jak każdej istoty w tym wszechświecie, ostatecznie dotyczy rozwoju duszy i doświadczania miłości, by wibrować na wyższych częstotliwościach, zbliżając się do Źródła. A gdyby żadne z tego nie zadziałało i wciąż chcieli mnie skrzywdzić, upewniłbym się cholernie dobrze, że rozumieją, iż będę ich nawiedzał jako duch przez wieczność i uczynię ich życie nieszczęśliwym. Miłość na pierwszym miejscu, ale nie jestem miękiszem.

Co to oznacza

Jeśli nawet ułamek tych relacji jest dokładny, wynika z tego kilka rzeczy:

  1. Nie jesteśmy sami. Ten wniosek opiera się na relacjach osób utrzymujących kontakt, świadkach wojskowych, channelowanych naukach, danych regresyjnych i eksploracjach pozacielesnych, wszystkie wskazujące w tym samym kierunku.

  2. Cywilizacje kosmitów działają na spektrum wibracyjnym, tak jak ludzkie dusze. Niektóre są oparte na strachu i drapieżne. Niektóre są oparte na miłości i życzliwe. Ta hierarchia odzwierciedla hierarchię duchową opisaną dla indywidualnej świadomości.

  3. Kontakt już się dzieje, nie tylko poprzez fizyczne obserwacje, ale poprzez świadomość: channeling, komunikację telepatyczną, wcielenia dusz między gatunkami i spotkania podczas doświadczeń pozacielesnych.

  4. Nasza technologia jest dla nich nieistotna. Przepaść między technologią ludzką a zaawansowaną technologią kosmitów jest porównywalna do przepaści między mrowiskiem a reaktorem jądrowym. Strach, że kosmici „ukradną nasze zasoby i technologię", jest tak absurdalny, jak martwienie się, że profesor ukradnie rysunki kredkami przedszkolaka.

  5. Prawdziwy kontakt zachodzi poprzez świadomość, nie poprzez radioteleskopy. SETI szuka sygnałów elektromagnetycznych od dekad. Ale jeśli zaawansowane istoty komunikują się poprzez świadomość (Pasmo M, Rote, telepatię), to szukaliśmy ich zupełnie niewłaściwymi instrumentami.

Miejmy nadzieję, że kiedy kosmici ostatecznie ujawnią się szeroko ludzkości, nasi przywódcy wybiorą dialog zamiast wojny. Biorąc pod uwagę, że niektóre z tych cywilizacji rozwijają się o miliony lat dłużej niż my, odpowiedź militarna byłaby nie tylko daremna, ale żenująco prymitywna, jak niemowlę grożące górze.

Źródła

  1. David Fravor, written statement and sworn testimony, US House Oversight Subcommittee hearing "Unidentified Anomalous Phenomena: Implications on National Security, Public Safety, and Government Transparency" (July 26, 2023). Account of the 2004 USS Nimitz "Tic-Tac" encounter and USS Princeton radar tracking. https://oversight.house.gov/wp-content/uploads/2023/07/David-Fravor-Statement-for-House-Oversight-Committee.pdf
  2. The War Zone, "Navy Officially Releases Infamous UFO Videos" (April 27, 2020). Department of Defense authorized release of the FLIR, Gimbal, and GoFast videos; statement by Pentagon spokesperson Sue Gough. https://www.twz.com/33179/navy-officially-releases-infamous-ufo-videos
  3. Ryan Graves, "Devices of Unknown Origin Part II: Interlopers Over the Atlantic," The Debrief. First-person account of the 2014-2015 USS Theodore Roosevelt strike group encounters off the US East Coast. https://thedebrief.org/devices-of-unknown-origin-part-ii-interlopers-over-the-atlantic-ryan-graves/
  4. Ariel Phenomenon (documentary, 2022). The September 16, 1994 sighting by more than sixty children at Ariel School, Ruwa, Zimbabwe, and John Mack's investigation. https://www.imdb.com/title/tt20216382/
  5. John E. Mack Institute, "Ariel Phenomenon: Worth every second of the wait" (2022). On Harvard psychiatrist John Mack's interviews with the Ariel School witnesses. http://johnemackinstitute.org/2022/05/ariel-phenomenon-worth-every-second-of-the-wait/
  6. Helene Cooper, Ralph Blumenthal, and Leslie Kean, "Glowing Auras and 'Black Money': The Pentagon's Mysterious U.F.O. Program," The New York Times (December 16, 2017). Revealed the Advanced Aerospace Threat Identification Program, its $22 million funding from 2007 to 2012, and Luis Elizondo's resignation.
  7. US Department of Defense, "DoD Announces the Establishment of the All-domain Anomaly Resolution Office" (July 2022). https://www.war.gov/News/Releases/Release/Article/3100053/dod-announces-the-establishment-of-the-all-domain-anomaly-resolution-office/
  8. "Hafele-Keating experiment," Wikipedia. The 1971 atomic clock flights confirming relativistic time dilation; relativistic corrections required for GPS satellite clocks. https://en.wikipedia.org/wiki/Hafele%E2%80%93Keating_experiment
  9. Elena Danaan, A Gift from the Stars: Extraterrestrial Contacts and Guide of Alien Races (self-published, 2020).
  10. Elena Danaan, THE SEEDERS: The Return of the Gods (self-published, 2022).
  11. "Rendlesham Forest incident," Wikipedia. December 1980 sightings near RAF Woodbridge and RAF Bentwaters, Suffolk; Jim Penniston's binary code notebook. https://en.wikipedia.org/wiki/Rendlesham_Forest_incident
  12. Elena Danaan, We Will Never Let You Down: Encounters with Val Thor and Journeys Beyond Earth, foreword by Laura Magdalene Eisenhower (self-published, 2021).
  13. Barbara Marciniak, Bringers of the Dawn: Teachings from the Pleiadians (Bear & Company, 1992).
  14. Dolores Cannon, The Three Waves of Volunteers and the New Earth (Ozark Mountain Publishing, 2011).
  15. Marc Auburn, 0,001% : L'expérience de la réalité (2013).